Sezon żeglarski 2010 Harcerskiej Szkoły Żeglarskiej w Głownie, działającej przy Komendzie Hufca ZHP został zakończony na jeziorach mazurskich. Od 30 września kursanci V kursu na patent żeglarza jachtowego wraz ze starszyzną szkoły żeglarskiej pływali po wodach mazurskich jezior. Praca z mapą oraz żegluga łodziami kabinowymi różniła się od pływania na łodziach klasy Omega na głowieńskim Zalewie Mrożyczka, gdzie przez ostatni miesiąc przechodzili szkolenie. 6 załóg pod czujnym okiem instruktorów i sterników odbyła rejs z powodzeniem.
Swoją mazurską przygodę żeglarze rozpoczęli w miejscowości Wilkasy w porcie Flota Piratów, skąd zostały wyczarterowane łodzie kabinowe. Pierwszego dnia przy pełnym wietrze i słonecznej pogodzie dobili do Sztynortu- miejscowości położonej nad Jeziorem Sztynorckim, na półwyspie między trzema jeziorami Dargin, Kirsajty i Mamry. Tego dnia kursanci ćwiczyli głównie zwrot przez sztag i rufę, gdyż manewrowanie łodziami o długości 8,80 metrów różni się nieco od ćwiczeń na Omegach, mierzących 6,20 m. Po dobiciu do portu i wyklarowaniu łódek wszyscy spotkaliśmy się w Tawernie „Zęza”, gdzie zespół Kanon Band z Łowicza składający się z naszych kursantów szykował się do koncertu. Oprócz szantowych i żeglarskich piosenek w repertuarze znalazły się utwory rockowe i disco. Zadaniem każdego z uczestników rejsu było wykonanie jednego utworu przy akompaniamencie zespołu. Zabawa była super, ale niestety musieliśmy wcześniej skończyć, gdyż rano trzeba było znów wypłynąć na jeziora- mówi Agnieszka, uczestniczka kursu.
Drugiego dnia rano łodzie ze znakiem pirackim na żaglach popłynęły dalej- do Węgorzewa. Tego dnia kursanci skupili się głównie na manewrach podchodzenia do bojki oraz „człowiek za burtą”. Wieczorem wszystkie załogi spotkały się w porcie „Keja”, gdzie w tawernie szykował się koncert miejscowego zespołu szantowego.
Trzeciego dnia, w drodze powrotnej w okolice Wilkas młodzi adepci żeglarstwa oprócz żeglowania pilnie uczyli się teorii. Wieczór spędziliśmy „na dziko” cumując łodzie w lesie nad brzegiem jeziora. Po szybkim sklarowaniu łodzi na wszystkich czekało już rozpalone ognisko i kiełbaski. Wieczór przy gorącym płomieniu i dźwięku gitar nastrajał pozytywnie do zbliżającego się nazajutrz egzaminu teoretycznego i praktycznego na patent żeglarza jachtowego. „Pogoda przez cały czas trwania rejsu nam dopisywała, czasem mocniej podmuchując, sprawiając nam jednocześnie wiele radości”- wspomina kursant Maciek. „Nie zabrakło oczywiście kilku przygód. Jedną z nich jest niezaplanowana kąpiel w wodzie kilku kursantów czy wiosłowanie pagajami przez pół jeziora- dodaje.
Niedziela kończąca czterodniowy rejs upłynęła na sprawdzaniu przez egzaminatorów umiejętności żeglarskich naszych kursantów. Po zaliczeniu przez wszystkich manewrów przystąpiono do egzaminu teoretycznego.
Już po raz piąty kurs na patent żeglarza jachtowego wszyscy ukończyli pozytywnie, a Harcerska Szkoła Żeglarska wzbogaciła się o 16-stu nowych miłośników żeglarstwa oraz 17-stu sterników motorowodnych.
Autor: Kasia Pelasia
Kategoria:
Aktualności




