Podczas rejsu zaciekawiła mnie Lipawa (ort na Łotwie)– miasto z ciekawą starówką, pełną secesyjnych kamieniczek, plażą z białym piaskiem i ciepłymi wodami. W centrum udało nam się obejrzeć XIX w katedrę św. Józefa w której to pięknie śpiewano pieśni religijne. Korzystaliśmy z najstarszej zbudowanej za początku XX w linii tramwajowej w krajach nadbałtyckich . ład i porządek dały się zauważyć oraz ilość patroli policyjnych, kontrolerów, którzy czuwali nad bezpieczeństwem jego mieszkańców. Na uwagę zasługuje to że na większości ulicach można było spotkać “kafejnice” z której korzystali nie tylko turyści ale przede wszystkim mieszkańcy spożywający poranna kawę lub śniadanie, deser czy obiad. Wszędzie miła obsługa. Lipawa w czasach ZSRR była II portem marynarki wojennej - baza okrętów podwodnych - większość niestety zabrano do Rosji, reszta niestety to masa złomu
Całe osiedle to posowieckie blokowisko w większości opustoszałe i rozpadające się. Niestety miasto to czeka jeszcze wiele lat pracy aby przybrać europejski wygląd.
Iwona Waśkiewicz
Komendantka Hufca ZHP Głowno
Autor: Administrator
Kategoria:
Wspomnienia